Wilamowo dla wytrwałych

Festyn_Lotniczy_Mazury_2007_1

4 i 5 sierpnia na lotnisku Aeroklubu Krainy Jezior w Wilamowie odbył się IX Międzynarodowy Zlot Przyjaciół Lotnictwa – Festyn Lotniczy Mazury 2007. Pogoda pozwoliła jednak cieszyć się fanom lotnictwa jedynie w niedzielę, gdyż sobota była prawdziwym testem wytrwałości. Dopiero dla niedzielnych gości pogoda była łaskawsza.

Nam udało się przetrwać obydwa dni i zapraszamy do przeczytania obszernej relacji.
Ze względu na niesprzyjającą pogodę (silny deszcz, wiatr oraz niska podstawa chmur) zapowiedziane na piątek przyloty nie odbyły się – jedynie załoga z Czech odważyła się przylecieć pomimo trudnych warunków atmosferycznych. Wolny czas można było przeznaczyć na zwiedzanie okolicy, a jest do obejrzenia sporo, polecamy zwłaszcza: Wilczy Szaniec (była kwatera główna Hitlera – ok. 6 km od lotniska), zamek w Kętrzynie (4 km), znane w całej Polsce Sanktuarium w Świętej Lipce (15 km), a także – nieco dalej położone – Twierdza Boyen (Giżycko – 30 km) oraz zamek w Reszlu (30 km).

Sobotnim rankiem nie zanosiło się na poprawę pogody – wiatr wprawdzie osłabł nieco, jednak siąpiący deszcz oraz niska temperatura znacząco zmniejszyły liczbę gości Festynu – zarówno braci lotniczej, jak i tych którzy przybyli samochodami. Ci, którzy nie dotarli mogą żałować – imprezę otworzył występ Orkiestry Sił Powietrznych z Bytomia, która zaprezentowała prawdziwy spektakl z choreografią i śpiewem chóralnym. Pomimo nienajlepszych warunków pogodowych swoje umiejętności akrobacyjne pokazali goście z Litwy na dwóch Jakach 52 oraz Mistrzowie Polski – Robert Kowalik i Ireneusz Jesionek na samolocie Extra 300. Można było również podziwiać w locie znany dobrze krakowskim fanom lotnictwa samolot transportowy M-28 Skytruck oraz inne maszyny. Nie zabrakło również atrakcji naziemnych: można było przejechać się wojskowym transporterem, postrzelać z karabinków sportowych oraz zrobić zdjęcie i zdobyć autograf mistrzów w akrobacji. Wiszące nisko deszczowe chmury i szybko zapadający zmrok nie wróżył niestety dobrej pogody na drugi dzień Festynu.

W niedzielę można się było przekonać, że pogoda na Mazurach bywa bardzo zmienna. Po leciutkiej mżawce porannej chmury powoli zaczęły się rozstępować, a kiedy spoza nich wyjrzało słońce, na wilamowskie lotnisko tłumnie zaczęli przybywać fani lotnictwa. Do ostatniej chwili nie było wiadomo czy pogoda nie przeszkodzi w pokazie akrobacji zespołowej Biało-Czerwonych Iskier (4xTS-11 Iskra), jednak udało się – można było podziwiać Iskry w przelocie w szyku oraz w przelotach indywidualnych. Na zakończenie zespół wykonał wspaniały low pass tuż nad pasem startowym. Trzeba przyznać, że lokalizacja lotniska w Wilamowie pozwala na doskonałą obserwację podniebnych ewolucji zwłaszcza zespołów z takim rozmachem jak Iskry. Dzięki poprawie pogody możliwe były również bardziej rozbudowane pokazy Extry 300 i Jaków 52. Dla wszystkich, którzy zapragnęli spojrzeć na Mazury z lotu ptaka aeroklubowy Antonov AN-2 oferował nieprzerwanie aż do zmierzchu loty widokowe. W międzyczasie mielecki Skytruck wykonał zrzut spadochroniarzy. Atmosfera Festynu udzielała się wszystkim – zarówno młodszym, jak i starszym uczestnikom imprezy.

Nie da się ukryć, że pogoda ciężko doświadcza mazurski aeroklub. Zeszłoroczny Festyn był deszczowy przez cały weekend, zaś niedawne Mistrzostwa Polski w Akrobacji Szybowcowej i Samolotowej były przekładane z dnia na dzień z powodu niekorzystnych warunków pogodowych. Biorąc jednak pod uwagę, że koniec tegorocznej imprezy był słoneczny i prawie bezwietrzny, mamy nadzieję, że w przyszłym roku podczas jubileuszowego X Festynu Lotniczego Mazury, połączonego z XII Europejskim Zlotem Antonowów, pogoda będzie wspaniała. Dziękujemy serdecznie Aeroklubowi Krainy Jezior za gościnę i do zobaczenia w przyszłym roku w Wilamowie.